Orgone pokazuje swoją psychodeliczną stronę

Na nowej płycie „Lost Knight” kalifornijski zespół rozkręca gitary.

Orgone to zespół, który od prawie dwóch dekad serwuje nam muzykę pełną mocnego i wręcz brudnego groove’u, który stał się ich znakiem rozpoznawczym. Jednocześnie nie boją się eksplorować różnych brzmień lat 70. i okolic. W zeszłym roku płytą Moonshadows dali nam brzmienia bardziej soulowe i chilloutowe, a w tym roku nagrali płytę całkowicie przeciwną.


Lost Knight to nagranie pełne psychodelicznych, gitarowych i ciężkich groove’ów. Od brzmień przypominających Funkadelic w ich najbardziej odlotowych latach, przez klimaty rodem z płyt Buddy’ego Milesa czy rocka garażowego. Wszystko to podszyte tym niepowtarzalnym Orgonowym rytmem, który zmusza głowę do bujania.

Na płycie usłyszeć można całą plejadę świetnych wokalistów pochodzących z zachodniego wybrzeża USA, którzy powiększają już wielką rodzinę Orgone. Śpiewają Terin Ector, Jamie Allensworth, Phil Diamond, oraz Jesse Wagner z The Aggrolites i Kelly Finnigan z Monophonics.


Płyta ukazuje się nakładem Orgonowego wydawnictwa 3 Palm oraz Colemine Records i jest do kupienia na winylu i posłuchania na streamingach.


25 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie